Doczekałam się nareszcie reorganizacji scrapowego kącika. Ciężko było się przemóc i przestać scrapować na podłodze, a zacząć na małym stoliczku przy kanapie. Na pewno podziękuje mi za to zarówno noga, jak i kręgosłup. Wczoraj wieczorem skończyłam scrapa, stworzonego już w nowym miejscu. Nadrabianie drugiej edycji liftonoszek zaczęłam od środka. Worqshop podała nam do liftu bardzo inspirującą pracę Mumy. Scrap z wiosennym zdjęciem, sprzed dwóch lat. Mam nadzieję, że zadziała jako przywoływacz wiosny.
Nasze bablublińcowe spotkanie było wyjątkowo liczne. Zjawiły się tłumnie scraperki, ich potomkowie i bigshoty. Fotorelacja już jest na naszym lubelskim blogu.









28 lutego 2012 at 17:13
genialnie!
28 lutego 2012 at 18:37
super