Z lipcem w domowędrującym też jestem troszkę spóźniona, ale to dlatego że początek sierpnia spędziłam nad morzem, a potem tydzień poświęciłam na warsztaty. A jakoś nie umiem zrobić wpisu nim miesiąc się nie skończy. Ale poprawiam się i pokazuję jak wyglądał mój lipiec:
Miał przeważać kolor niebieski albo żółty, trzeba było użyć elementu z dziurkacza brzegowego, tasiemki lub koronki oraz tekturowych elementów. A więc wszystkie wytyczne spełniłam tym razem. Widać też motylka z mojego nowego dziurkacza
Zdjęcia po lewej pochodzą z wyjazdu na Podlasie, a te po prawej to efekty sesji, którą urządziłam sobie z Beata i Emilką. Jak widać nawet ładnie mnie uchwyciły
Wzorzysty niebieski papier pochodzi z jednej z kolekcji Webster’s Pages, zakupionej wraz z dziurkaczem w scrap.comie









23 sierpnia 2010 at 16:23
Ależ piękny wpis. Taki… lipcowy
23 sierpnia 2010 at 19:11
O to mi właśnie chodziło!!!
Jak nie… to następna bd lepsza 
Może uda mi się ją poprawić
Wydrukowałam sb parę mapek
23 sierpnia 2010 at 19:12
posyłam wirtualnego buziaka :*
23 sierpnia 2010 at 22:27
Śliczny błękitny wpis! Ciut bogatszy minimalizm tym razem, podoba mi się bardzo
A przyjęciem na studia się nie chwaliłaś?
Gratuluję i ściskam
23 sierpnia 2010 at 22:31
wydawało mi się, że się chwaliłam
na licencjat ów zdawałam egzaminy
jeśli nie to nadrabiam: jestem studentką magisterskiej pedagogiki i licencjatu z edukacji artystycznej w zakresie sztuk plastycznych