Kiedy zobaczyłam na art-piaskownicy, zaproponowaną przez Mumę pracę Grrlscrap, do zliftowania, nie musiałam się długo zastanawiać. I w sprzyjających okolicznościach, korzystając z wakacji uczyniłam swojego trzeciego w życiu scrapa 30×30 cm. Jako bazę wykorzystałam jeden z papierów z kolekcji Idylla ze scrap.comu. Na większym zdjęciu ja, na polu maków, które mamy tuż za płotem. (Niebawem wrzucę na bloga efekty całej sesji) Zawijas to rubons z zestawu K&Company Ancestry, zakupiony na zlocie. Czerwona farba to Ecolina, pomalowałam nią tez literki i kwiaty.

Pochwalę się jeszcze, że 22 czerwca obroniłam dyplom licencjata i jestem już dyplomowanym pedagogiem
Korzystam sobie zatem z wakacji i nie sprzątam nawet mojego scrapowego bałaganu z podłogi. Niedługo pochwalę się tym co przygotowałam na zlot, i paroma innymi ostatnio stworzonymi rzeczami.








28 czerwca 2010 at 21:48
Ja jutro bronię =) Trzymaj za mnie kciuki. Jak zwykle wyszło Ci ładnie i zgrabnie. Mam nadzieję, że zobaczymy się w wakacje.
30 czerwca 2010 at 10:48
swietnie wyszlo ! dzieki za udzial w wyzwaniu :*
30 czerwca 2010 at 20:44
Fajny scrap taki krwisty:) Oczywiście w roli głównej piekne zdjęcia
30 czerwca 2010 at 22:54
tak ten scrap sam się liftuje Twój nie inaczej w swoistym Magnoliowym stylu
17 lipca 2010 at 18:18
cudowny!