Bardzo lubię robić kartki na ślub. Tym razem miała być właśnie różowo-granatowa. Bałam się, że nie poradzę sobie z takim połączeniem kolorystycznym, ale uważam, że wyszło całkiem nieźle. Stwierdzam również, że uwielbiam te duże kwiatki i ubolewam, że już mi się kończą. Kartka z papierów Victoriana ze scrap.comu.
Niebawem kolejne kartki ślubne. Tym razem już bez wymagań kolorystycznych, ale też z kwiatuszkami.









14 czerwca 2010 at 20:55
kwiatki owszem ładne, ale zauważyć trzeba że stwarzają pewne problemy. trzeci wymiar kartki szybko rośnie a koperta nie nadąża
15 czerwca 2010 at 21:30
E… różowo-granatowa? Tak, poradziłaś sobie świetnie z takim wyzwaniem!
16 czerwca 2010 at 15:16
świetna kartka, lubię to Twoje stosowanie pieczątek, zawsze są w idelanym miejscu.
18 czerwca 2010 at 11:03
Cudna jest!!!
super Ci wyszło 
Połączenie kolorów… bardzo niecodzienne
:*
19 czerwca 2010 at 22:16
Połączenie kolorystyczne mega zbiłoby mnie z nóg, gdybym miała coś takiego zrobić, i jeszcze na dodatek na ślub… Ale ty super świetnie sobie poradziłaś
I cieszę się, że chociaż chwilkę udało nam się porozmawiać dzisiaj, mam nadzieję, że się jeszcze uda kiedyś spotkać w mniejszym natłoku wrażeń i może dłużej porozmawiać, a może nawet popróbować wspólnie potworzyć
:*