wędrowniki, sztuk trzy

Ostatni miesiąc nie był dla mnie najlepszy i ciężko mi było skończyć wpisy do wędrowników. Ale wreszcie się udało i poleciały dalej w świat. Efekty pracy pokażę tak hurtem.

Album jesienny songaji. Taki mix energetycznych pomarańczy i piosenki Niemena. Zdjęcie mojego autorstwa.

Moje magiczne miejsce asicy.p. Jednym z moich magicznych miejsc jest Hala Gąsienicowa w Tatrach. Łącza mnie z nią bardzo miłe wspomnienia. W tym wpisie postawiłam na prostotę, tak żeby zdjęcia były najważniejsze.

Godzina pąsowej róży - Twoja podróż w czasie Annar. Miało być starociowo, więc się starałam. Wzorzysty papier zakupiony w scrap.com.peelu, tak jak i alfabet. Wyszło jak zwykle :) Ta laska po prawej w kapeluszu to takie moje wyobrażenie tego jak mogłabym wyglądać te 140 lat temu.. Ta po lewej to ja w pociągu – biznesklasa korytarzowa, relacja Warszawa-Lublin.Pan w dresie, stojący obok otworzył okno. Włosy rozczesywałam tylko dwa dni.


Komentarzy: 8 do “wędrowniki, sztuk trzy”

  1. w prostocie tkwi siła – udane wpisy, sliczne papiery :)

  2. Baaardzo mi się podobają te wpisy!
    Piękne jesienne zdjęcie. Hala gąsienicowa cudownie zielono-niebieska, a podróż w czasie romantyczna i klimatyczna.

  3. prześliczne wpisy, każdy mi się bardzo podoba :)

  4. dobrze, że już troszkę pozbierałaś się, świetne wpisy. Mnie urzekł ten środkowy, zdjęcia idealnie wtapiają się w tło papieru, rewelacja

  5. Wszystkie wpisy cudowne !!!
    Ale ten mój ….. Jest cudny !
    DZIĘKUJĘ !!!!!

  6. W tym potrójnym zestawieniu widac twój eklektyzm :)

  7. Fantastyczne wpisy!!!
    Świetnie skomponowane :)
    I te kolory… bomba :)
    :*

  8. pierwszy ogólnie ale na żywo wygląda jeszcze lepiej, w drugim prawa, w ostatnim lewa :D podoba się podoba

Komentuj