Ostatni miesiąc nie był dla mnie najlepszy i ciężko mi było skończyć wpisy do wędrowników. Ale wreszcie się udało i poleciały dalej w świat. Efekty pracy pokażę tak hurtem.
Album jesienny songaji. Taki mix energetycznych pomarańczy i piosenki Niemena. Zdjęcie mojego autorstwa.
Moje magiczne miejsce asicy.p. Jednym z moich magicznych miejsc jest Hala Gąsienicowa w Tatrach. Łącza mnie z nią bardzo miłe wspomnienia. W tym wpisie postawiłam na prostotę, tak żeby zdjęcia były najważniejsze.
Godzina pąsowej róży - Twoja podróż w czasie Annar. Miało być starociowo, więc się starałam. Wzorzysty papier zakupiony w scrap.com.peelu, tak jak i alfabet. Wyszło jak zwykle
Ta laska po prawej w kapeluszu to takie moje wyobrażenie tego jak mogłabym wyglądać te 140 lat temu.. Ta po lewej to ja w pociągu – biznesklasa korytarzowa, relacja Warszawa-Lublin.Pan w dresie, stojący obok otworzył okno. Włosy rozczesywałam tylko dwa dni.











22 kwietnia 2010 at 09:54
w prostocie tkwi siła – udane wpisy, sliczne papiery
22 kwietnia 2010 at 13:09
Baaardzo mi się podobają te wpisy!
Piękne jesienne zdjęcie. Hala gąsienicowa cudownie zielono-niebieska, a podróż w czasie romantyczna i klimatyczna.
22 kwietnia 2010 at 15:58
prześliczne wpisy, każdy mi się bardzo podoba
23 kwietnia 2010 at 17:38
dobrze, że już troszkę pozbierałaś się, świetne wpisy. Mnie urzekł ten środkowy, zdjęcia idealnie wtapiają się w tło papieru, rewelacja
23 kwietnia 2010 at 19:41
Wszystkie wpisy cudowne !!!
Ale ten mój ….. Jest cudny !
DZIĘKUJĘ !!!!!
23 kwietnia 2010 at 23:48
W tym potrójnym zestawieniu widac twój eklektyzm
26 kwietnia 2010 at 17:47
Fantastyczne wpisy!!!

Świetnie skomponowane
I te kolory… bomba
:*
28 kwietnia 2010 at 20:13
pierwszy ogólnie ale na żywo wygląda jeszcze lepiej, w drugim prawa, w ostatnim lewa
podoba się podoba