album na chrzest Frania

Trafiły nam się chrzciny w niedzielę. Co będzie prezentem wiedziałam od razu. Przedstawiam zatem album dla małego Franka, który bardzo ładnie zachowywał się na swoim chrzcie i prawie nie płakał ( w przeciwieństwie do mnie :) ) Literki na okładce potraktowałam białym puchnącym pudrem do embossingu (tradycyjnie od Endiego)

Strona z życzeniami ode mnie i wilka. Schowane pod kalką przyklejoną do tekturowej ramki.

Opis imienia i miejsce na zdjęcie.

Miejsca na zdjęcia z rodziną.

Opis dnia.

Strona na zdjęcie i dane chrzestnych.

I ostatnia, wypełniana na chrzcinach – strona  na życzenia.

Oprócz albumu zrobiłam jeszcze torbę na prezent (bo wilk zapomniał kupić :D , przynajmniej mogłam się wykazać). Przydała się do niej próbka damaskowej tapety z LM (szkoda, że zapomniałam zrobić jej zdjęcie). Prezent mam nadzieję, się spodobał.

Na chrzcinach przekonałam się, że moja „sława” dotarła już nawet do Supraśla :D To ja się okazałam tą Pauliną od kartek świątecznych :)


Komentarzy: 8 do “album na chrzest Frania”

  1. nie da się ukryć, że super ci ten album wyszedł

  2. Śliczny, delikatny albumik.
    Miło być sławną, nie? ;)

  3. dziękuję :)
    no pewnie, że miło :)

  4. śliczny album :)
    my w Wielkanoc mieliśmy dwa chrzty-jeden Franka, drugi Antka to podzieliłyśmy się pracą z siostrą :) a ja akurat robiłam dla Antka, bo chrześniak mamy. I nawet zdjęcia gdzieś chyba mam :D

  5. Paulina tylko żeby sława nie przewróciła Ci w głowie, bo nie będziesz chciała na spotkania przychodzić, albumik śliczny, delikatny

  6. bardzo podoba mi się sposób prezentacji stron z opisem dnia i o chrzestnych. zdjęcie ogólne i zaraz obok takie z jakimś detalem ze strony :)

  7. dokładnie, nie da się ukryc że wyszedł Ci świetnie, dopieszczony, harmonijny, świetny po prostu:)

  8. Piękny jest!!!
    Delikatny i lekki jak chmurka :D
    :*

Komentuj