Kartka imieninowa dla mamy kolegi. Robiona na szybko przed wyjazdem do Zakopanego, który swoja drogą zasługuje na zdjęciową relację, bo zima w Tatrach jest przepiękna. I dlatego z sobotniego wyjazdu zrobił nam się trzydniowy i wcale nie chciało się wracać.
A tak co do kartki jeszcze – wypróbowałam na niej kolejne z moich nowych nabytków – stempelek żyrandol i kwiatuszek z nowej kolekcji Primy. Ćwieki i brązowy papier pod napisem to nabytki ze scrap.comu. Papier Amber z ILS jeszcze w poprzedniej wersji.
Jak widać moje kartki stają się coraz mniej minimalistyczne, chyba największy wpływ mają kwieciste karteluchy Moni.









16 marca 2010 at 20:12
Och i ach, dziękuję, że o mnie wspomniałaś
I jestem zdziwiona, że mam na Twoją twórczość jakikolwiek wpływ
17 marca 2010 at 23:11
ociupinkę uczestniczyłem w tym szybkim tworzeniu przedwyjazdowym. ładna ta kartka